N o w e, neonowe cienie KOBO oraz Cover Sticki od 5 marca w Drogeriach Natura



W tym roku Drogerie Natura wyjątkowo nas rozpieszczająJ
Od 5 marca będziemy mieć możliwość zakupu kilku ciekawych i bardzo przydatnych rzeczy. Mianowicie na pierwszy strzał idą Cover Sticki, które oferuje nam firma My Secret.

Cover Sticki o wadze 2 gram występują w kilku wariantach: antybakteryjny, na zaczerwienienia oraz maskujący.

MY SECRET ANTIBACTERIAL COVER STICK
Przeznaczenie: Korektor dla cery z problemami.
Działanie: Wyrównuje koloryt, tuszuje niedoskonałości.
Zapobiega powstawaniu i rozwojowi nowych zmian trądzikowych.
Skład: Zawiera triclosan, witaminy E i A oraz olejek z drzewa herbacianego.
Waga: 2 g.
Cena: 10,99 zł


MY SECRET CAMOUFLAGE COVER STICK
Przeznaczenie: Kremowy sztyft korygujący dla każdego rodzaju cery.
Działanie: Matowi i tuszuje przebarwienia oraz drobne niedoskonałości skóry. 
Skład: Zawiera witaminy E i A.
Waga: 2 g.
Cena: 10,99 zł

MY SECRET ANTI-REDNESS COVER STICK
Przeznaczenie: Kremowy sztyft korygujący dla cery naczynkowej.
Działanie: Maskuje czerwone plamki i popękane naczynka.
Skład: Zawiera witaminy E i A.
Waga: 2 g.
Cena: 10,99 zł



KOBO PROFESSIONAL MONO EYE SHADOW nowe neonowe kolory!!!
Prasowany cień do powiek
Wysokiej jakości pigmenty w połączeniu z zaawansowaną technologicznie formułą pozwoliły stworzyć cienie o wysokiej trwałości przeznaczone do profesjonalnego makijażu. Formuła oil free zapewnia łatwą i dokładną aplikację, cień znakomicie przylega do powieki nie obciążając jej.
Waga: 2 g
Cienie w formie zapasów do samodzielnego komponowania palety ulubionych kolorów.
Cena: 9,99 zł

Kolory:
146 NEON YELLOW














147 NEON ORANGE














148 NEON PINK














149 NEON VIOLET















150 NEON LIME















151 NEON TURQUOISE














MY SECRET BEAUTY ELIXIR SMOOTHING MAKE-UP
Marzyłaś o podkładzie, który zapewni jedwabistą, gładką i miłą w dotyku cerę?
Jeśli tak, to jest Twój podkład.
Delikatnie kryjąca formuła zawiera elastomery wygładzające powierzchnię skóry, wyrównujące koloryt i pochłaniające nadmiar sebum oraz kompleks witamin A, C, E, które korzystnie wpływają na nawilżenie skóry, poprawiają wygląd skóry  i mają działanie kojące i przeciwzapalne.
Pojemność: 30 ml.
Dostępne odcienie: 1 IVORY, 2 BEIGE, 3 NUDE.
Cena: 12,99 zł 




A wszystko to w Drogeriach Natura od 5 marca!

  



Czytaj dalej...

Złote smokey eye z Glazel Visage

Dzień dobry wszystkim:)


Z okazji dużej fascynacji marką Glazel Visage postanowiłam przygotować dla Was makijaż z użyciem tych właśnie kosmetyków!


Na zdjęciach Natalia prezentuje nam złoty smokey eye z przepysznym akcentem zmysłowej czerwieni na ustach!




Zdjęcia wykonał jak zawsze mój uwielbiony fotograf Przemysław Żytnicki www.zytnicki.pl


Do wykonania tego makijażu użyłam: 


OCZY
- cień wypiekany Terracota numer 26
- cień prasowany perłowy numer 135
- czarna kredka do oczu


TWARZ
- podkład kolor numer 2
- puder w perełkach  kolor numer 6
- puder fiksujący kolor transparentny


USTA
- błyszczyk Diamond Coctail kolor numer 53


O błyszczyku i perełkach już był wpis z recenzją, niebawem opiszę Wam także jak sprawuje mi się reszta kosmetyków tej firmy. A czy Wy macie z nią jakieś doświadczenia? Jak podoba się Wam makijaż?


Czytaj dalej...

Nude z nowości Natury, Sensique & KOBO

Cześć Kochani:)

Ostatnio dawałam duży wpis o nowościach Drogerii Natura a dziś nadszedł czas na testy oraz zdjęcie. Jeszcze będzie oddzielny wpis z recenzją a w niej swatche a tym czasem Alicja z makijażem w stylu nude.


Fot. Przemysław Żytnicki www.zytnicki.pl


Do stworzenia tego make up- no make up wykorzystałam:


  • Do zmatowienia twarzy puder transparentny, mocno matujący. Kolor numer 312 Neutral 



  •  Do wykonturowania rysów twarzy matowy, brązujący puder w kolorze 308 Sahara Sad



  •  Na powieki cień Sensique, Velvet Touch numer 101




  • Tusz do rzęs Ideal Volume Mascara

  • Na usta wykorzystałam pomadkę Fashion Colours numer 108 Fuchsia ze starndardowej oferty

Czytaj dalej...

ULTRA BODY LIFT 10, LIERAC

WYSZCZUPLAJĄCO-DRENUJĄCE SERUM ANTYCELLULITOWE


Opis producenta:
Cellulit jest często związany z zatrzymaniem wody. Serum w postaci lekkiego żelu redukuje nadmiar tkanki tłuszczowej dzięki wysoko stężonemu kompleksowi (10%) aktywnej kofeiny połączonej z fosfolipidami, które zwiększają jej wchłanianie i nasilają działanie przeciwtłuszczowe. Ogranicza przekształcanie glukozy w tłuszcze i przeciwdziała zatrzymywaniu wody dzięki zawartości aspartamu i wyciągu z lukrecji.

Obietnica producenta:
Redukuje objawy cellulitu.
Eliminuje nadmiar wody i toksyn.

WIDOCZNE EFEKTY JUŻ PO 14 DNIACH:                           
Redukcja nierówności skóry u 79%* ochotniczek
Redukcja „skórki pomarańczowej” 60%**
Efekt drenażu 60%**

Czynne składniki:
Świeży, delikatny żel redukuje objawy cellulitu i ułatwia eliminowanie nadmiaru wody dzięki zawatości:
Kompleksu AKTYWNEJ KOFEINY (10%) - przyspiesza rozpad tłuszczu w adipocytach. Pozwala na zmniejszenie wielkości adipocytów (komórek tłuszczowych), przyczyniając się do redukcji cellulitu
Kompleksu na bazie LUKRECJI i ASPARTAMU - jednoczesne działanie przeciw gromadzeniu się tłuszczu i wody
PROTEIN PSZENICY - natychmiast wygładzają


Zalecenia co do stosowania:
Nakładać rano i wieczorem, wmasowując w obszar objęty cellulitem (biodra, uda, pośladki). Stosować co najmniej przez 28 kolejnych dni.

Cena:
200ml/~120zł

Moja opinia:

Produkt zamknięto w eleganckiej ale prostej, kolorowej  buteleczce. W środku znajdziemy przepięknie pachnący preparat o konsystencji kisielu. O tym, jak bardzo przypomina to kisiel wpływ ma także różowawy kolor co nie jest tak często spotykane.  Wracając do zapachu, to jest on słodki, kwiatowy, delikatny ale zarazem bardzo długo utrzymuje się na skórze.


Konsystencja początkowo budziła moje obawy. Bałam się, że produkt nie będzie się wchłaniać i spowoduje uczucie okropnej lepkości. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, bardzo ładnie się rozsmarowywał a potem wysychał nie powodując nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia i wspomnianej lepkości.
Niestety ta rzadkość żelu sprawia, że jest on trochę mało wydajny.
Po wykończeniu opakowania, które skończyło się po miesiącu stosowania rano i wieczorem zauważyłam lekkie napięcie skóry, ujędrnienie i wygładzenie ale celulit nie został zlikwidowany.
Sam żel nie wysuszył skóry, nie uczulał i nie podrażniał. Ogólnie produkt bardzo przyjemny w stosowaniu jednak mam bardzo sceptyczny stosunek do preparatów wyszczuplających bo chyba sam krem czy żel to po prostu za mało.



Czytaj dalej...

Zmysłowa czerwień ust od Glazel Visage

Witajcie serdecznie:)
Dziś będzie o klasyku, który każda kobieta powinna mieć czyli o czymś do stworzenia czerwonych ust. Chciałam napisać, że będzie o czerwonej szmince, ale tym razem wybór padł na błyszczyk i był to strzał w 10! O tym, dlaczego tak dowiecie się w dzisiejszej recenzji!



Obietnica producenta: Trwały kolor, diamentowy połysk i skuteczna pielęgnacja.
Kompleks witamin E, C oraz F tworzy barierę ochronną przeciw utleniaczom i wolnym rodnikom oraz zapobiega pęknięciom naskórka.

Obecne w błyszczyku woski i oleje, znakomicie nawilżają cienki naskórek ust oraz gwarantują przyjemne uczucie komfortu. Odcienie 20 i 53 zostały dodatkowo wzbogacone o łagodzący wyciąg z aloesu.


Cała kolekcja wygląda o tak:


Opisywany przeze mnie błyszczyk ma numer 53.




Opakowanie: Błyszczyk zamknięto w dość prostym, klasycznym opakowaniu o całkiem sporej pojemności 11 ml. 

Aplikator: Szeroka, lekko zakrzywiona gąbeczka, która zbiera odpowiednią dla mnie ilość błyszczyka.

Zapach: Słodki, przyjemny, ale nie nachalny. Delikatnie  przypominający gumę balonową:) 

Konsystencja: Gęsta ale nie lepka. Kolor bardzo mocno napigmentowany idealnie stapiający się ze skórą. Wystarczy niewielka ilość aby równomiernie pokryć całe usta. Nie podkreśla suchych skórek, a wręcz przeciwnie ma działanie nawilżające dzięki zawartemu w składzie  aloesowi.

Trwałość: Ogólnie trzyma się bardzo dobrze, ściera się równomiernie i nie zbiera w kącikach. Ogromnym plusem jest fakt, że błyszczyk łatwo zmyć i nie farbuje on ust jak to bywa w przypadku bardzo dużej ilości czerwonych pomadek i błyszczyków.

Działanie: Jak wyżej. Błyszczyk wart w 100% zakupu z uwagi na działanie zgodne z opisem. Kolor trwały, nie wysusza, nie podrażnia, nie barwi. W dodatku kolor jest nietypowy. Jest to czerwień ale z dodatkami chłodnych, niebieskich pigmentów, które sprawiają, że zęby wyglądają na śliczne bialutkie, nie zażółca optycznie płytki nazębnej. Nadaje ładnego połysku i świeżości. Kolor w opakowaniu przypomina trochę malinową czerwień.



Muszę przyznać, że dawno nie byłam tak zadowolona z błyszczyka do ust. Wśród moich klientek robi furorę. Jeśli ktoś lubi ciemne kolory będzie z tego z całą pewnością zadowolony.


A tak prezentuje się na moich ustach. Zdjęcie trochę słabej jakości bo robione telefonem ale dopiero co czekam na zdjęcia z sesji makijażowej:D


(światło dzienne)

Tu możecie zobaczyć, jak wygląda w świetle sztucznym


Czytaj dalej...

Gosh, Lift Me Up!

To podkład liftingujący, który dzięki zawartości koenzymu Q10 i sepiliftu DPHP ma regenerować i nawilżać a dodatkowo poprawiać elastyczność i jędrność skóry. Zawiera także filtr UV i witaminę E.


Skład: aqua, cyclopentasiloxane, titanum dioxide, glycerin, diethylhexyl adipate, nylon-12, C 11-12 isoparafin, cetyl PGE, iron oxides, zinc oxide, serine, talc, sodium chlorate, sodium benzoate, allantoin

Cena: ok. 50zł / 30ml

Podkład zamknięto w poręcznym opakowaniu o nietypowej kolorystyce dla podkładów. Przeważnie wszystkie są beżowe. W konsystencji jest bardziej kremowy niż płynny. Ujednolica koloryt i stapia się ze skórą. Jeśli chodzi o krycie to na średnio problemowej cerze wygląda dość dobrze, gorzej w przypadku  większych zmian na skórze- wówczas potrzebny jest dodatkowo korektor. Łatwo rozprowadza się na skórze i faktycznie trochę nawilża. U osób posiadających zmarszczki mimiczne po pewnym czasie potrafi jednak zbierać się w załamaniach i je podkreślać. Nie utlenia się na skórze, kolor pozostaje wciąż ten sam.Po dłuższym czasie stosowania zaczął zapychać i chyba wysuszać. Trochę napina skórę ale nie mam po jego aplikacji wrażenia ściągnięcia. Daje stosunkowo naturalny wygląd o ile nie przesadzimy z jego ilością. Wykończenie naturalnie matowe. Podoba mi się opakowanie, które jest samowyciskalne, denko podnosi się wraz ze zużyciem zawartości do góry. Pompka idealnie dozuje porcję, nie zacina się, jest higieniczna. Nie brudzi ubrań.
Czytaj dalej...

Naomi Campbell- Cat Deluxe at Night

czyli nowy pachniuch w mojej kolekcji:)

Dziś będzie troszkę inaczej, bo mniej kosmetycznie ale bardziej aromatycznie.



Cat Deluxe at Night to zapach zainspirowany  tajemniczym pięknem w kocim stylu i prowokacyjnym powabem. To przepełniony radością, niezwykle orzeźwiający koktajl, w którym soczyste, owocowe nuty mieszają się z zapachem bujnych kwiatów oraz intensywnymi akordami ambrowymi i drzewnymi. Intrygująca kompozycja, która prowokuje i uwodzi. 

Nuty zapachowe: 

- nuta głowy: czarna porzeczka, słodka brzoskwinia, mieszanka egzotycznych owoców
- nuta serca: nuty kwiatowe, fiołek alpejski, piwonia królewska
- nuta bazy: kwiat bawełny, szlachetne drewno, ambra 


Perfumy, które miały być zmysłowa esencją magicznego momentu pomiędzy nocą a porankiem. Zapach nieposkromiony, oszałamiający ale klasyczny, szlachetny  i niebezpieczny.

A w praktyce?


Przepiękny zapach, który długo utrzymuje się na skórze a przez to jest wydajny. Butelka dość prosta w kształcie ale przyozdobiona dzikimi, czarnymi cętkami. Zapach jest świetny i zawsze poprawia mi humor, gdy dopada mnie chandra. Połączenie nut zapachowych daje efekt perfum, które są uniwersalne. Pasują zarówno na jesień, zimę, wiosnę i lato a także zarówno na rano jak i wieczór. Jest to zapach słodki jednak o umiarkowanym nasileniu. 


Czytaj dalej...

Chalky Matt Nail Polish, My Secret

Ostatnio na sklepowych półkach w Drogerii Natura spotkać można wsród nowości lakiery do paznokci firmy My Secret z serii Chalky Matt.

Matowe lakiery od pewnego czasu królują wśród pazurkowych trendów ale niektóre z nich są strasznie drogie a ich jakość nie koniecznie ma przełożenie na realną wartość.
Chalky Matt to seria stworzona dla osób, które lubią podążać za modą i trendami i które dbają o wygląd paznokci. 



 Lakiery zamknięto w 10ml kwadratowych opakowaniach. Są one wyjątkowo poręczne i przyjemne w użyciu. Ich cena to 6,99zł. Dodam, że jest to wersja limitowana a oferta kolorystyczna bardzo bogata.



Zgodnie z obietnicą producenta lakier nadaje kredowo matowe wykończenie. Mam nadzieję, że udało mi się to uchwycić na zdjęciu, pomijając oczywiście świecącą się oliwkę przy skórkach:)
Lakier bardzo szybko wysycha na płytce, nie klei się, nie ma zbyt intensywnego chemicznego zapachu /przy niektórych mi nawet oczy łzawią:( /


Dodam, że na mojej płytce lakiery generalnie nie trzymają się zbyt długo i wiele z nich odpryskuje pierwszego dnia po kilku godzinach. Ten lakier dopiero 3 dnia zaczął ścierać się od brzegu paznokcia ale odprysków nie zauważyłam więc za tą cenę jakość naprawdę bardzo przyzwoita. Bardzo chętnie zakupię także inne kolory a zdjęcia będziecie mogli zobaczyć niebawem. Moim zdaniem są to lakiery zdecydowanie warte wypróbowania, niemniej mam wrażenie że przy takim matowym wykończeniu płytka musi być zadbana bo wszelkie nierówności powierzchni płytki są widoczne


A Wam jak się podoba? Próbowaliście już?



Czytaj dalej...

Bronzig Pearls, Glazel

Witajcie serdecznie:)

W dzisiejszej recenzji zaprezentuję Wam perełki brązujące firmy Glazel Visage



Od producenta: Rozświetlające i brązujące perełki Glazel w idealny sposób modelują owal twarzy (cieniują lub rozświetlają), delikatnie podkreślając rysy. Dzięki temu twarz wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Nie ma tak zwanego efektu "maski". Puder doskonale się rozprowadza nadając skórze ciepły koloryt odpowiedni w zależności od karnacji. Wysoka jakość sprawia, że puder jest trwały, dzięki czemu długo możemy cieszyć się efektownym makijażem. Kuleczki nie kruszą się i są bardzo wydajne.



Skład: Talc, Mica, Parafinum Liquidum, Nulon-12, Magnesium, Myristate, Octyldodecyl, Stenoroll Steanate, Aluminium Starch Octanylsuccinate, PPG-2, Mirystyl, Ether Propionate, Butylparaben, Isobutylparaben, Isopropylparaben, CI77091, CI 77491, CI 77492 


Perełki występują w 12 odcieniach i zobaczyć możemy je wszystkie tutaj: klik



Ja mam kolor numer 6 i tylko na jego podstawie prezentuję swoją opinię. Jest to kolor delikatny,pastelowy lekko łososiowo brzoskwiniowy. 



W ładnym, ale prostym, skromnym choć klasycznym i gustownym opakowaniu o wadze 30g znajdziemy całe mnóstwo kuleczek o standardowym wymiarze. 
Kuleczki są bardzo miękkie choć nie zauważyłam ich kruszenia się. Po lekkim muśnięciu pędzlem widać, że gładko osiada na włosiu pyłek dzięki czemu nie muszę mocno szorować po pudrze. Na skórze puder nie ciemnieje i wygląda tak jak w opakowaniu. Początkowo zastanawiałam się, czy ten odcień będzie dobry jako bronzer ale muszę przyznać, że faktycznie nadaje cień i można spokojnie nim wyostrzyć kontury. Dodatkowo, perełki są lekko perłowe ale nie zawierają w sobie żadnego brokatu więc spokojnie, śmiało można stosować je na codzień. Buzia po użyciu tego odcienia jest świeża, promienna i wygląda ponadto zdrowo. Ostatnio długo używałam ciemnej ziemi egipskiej ale teraz widzę, że czas przestawić się na coś lżejszego i delikatniejszego. Po tych perełkach na pewno nie uzyskamy efektu maski.



Jeśli chodzi o trwałość to u mnie wytrzymuje dobrych kilka godzin i całe szczęście nie pozostawia żadnych plam na skórze. Nie uczulił mnie i nie wystąpiło żadne podrażnienie.


Jestem ciekawa koloru białego i różowego, a Wy może macie jakieś doświadczenie z tymi perełkami?
Czytaj dalej...

Wszystko o łupieżu, profilaktyce i leczeniu

Zima się skończyła a Tobie wciąż z włosów sypie się biały śnieg? Masz problem z łupieżem i nie wiesz jak go wyleczyć? Wszystko w tym temacie przeczytasz w poniższym artykule.

Zacznijmy od tego czym dokładnie jest łupież. To nic innego jak choroba skóry głowy, która charakteryzuje się łuszczeniem naskórka. Obumieranie i łuszczenie się skóry jest procesem naturalnym i występuje u każdego jednak jego nasilona ilość świadczy o problemach.
Łupież wbrew wszelkim mitom nie jest zaraźliwy ani groźny ale nie jest estetyczny.
Objawy łupieżu to oczywiście kawałki martwej skóry, które obserwujemy czasem u niektórych na włosach oraz ramionach. Kawałki naskórka mogą mieć różną wielkość oraz różnić się stopniem natłuszczenia. Łupież zazwyczaj pojawia się w zimie bo to właśnie wtedy jesteśmy narażeni na wysuszenie skóry przez ogrzewanie.


Czynnikami ryzyka powstawania łupieżu są:

- wiek- przeważnie łupież pojawia się u osób mniej więcej w okresie dorastania do okresu dorosłego. Łupież malutkich dzieci oraz osób starszych raczej nie dotyczy.

- płeć- najczęściej problem ten występuje u mężczyzn co jest związane z działaniem męskich hormonów, które to powodują wyższy poziom wydzielania łoju
- zła dieta- czyli taka, która jest uboga w kwasy tłuszczowe, wit. B, cynk

- tłuste włosy- czyli nieodpowiednia higiena i preparaty do włosów. Łój stanowi idealną pożywkę dla drożdży.

- choroby- głównie choroby neurologiczne oraz osoby po ataku serca, wylewie i narażeni na stres


Przyczyny powstawania łupieżu :

- zbyt sucha skóra- to główna przyczyna odpowiedzialna za powstawanie łupieżu czyli brak odpowiedniego nawodnienia organizmu oraz nieodpowiednia pielęgnacja skóry

- łojotokowe zapalenie skóry- nie leczone podrażnienia skóry i zła higiena prowadzić mogą do zaczerwienień pokrytych łuszczącymi białymi bądź żółtymi płatami martwej warstwy naskórka

- łuszczyca, egzema

- zła higiena- czyli w skrócie zbyt rzadkie mycie włosów a w szczególności skóry głowy. To podczas mycia usuwane są nagromadzone resztki martwego naskórka

- uczulenie na składniki niektórych preparatów kosmetycznych


Profilaktyka i leczenie łupieżu

Przede wszystkim właściwa pielęgnacja. Zrezygnuj z używania bardzo wielu kosmetyków do stylizacji włosów, odzywek, pianek, żelów, lakierów czy serów. Korzystaj z łagodnych, nie zapychających szamponów a także pamiętaj o regularnym myciu włosów i masowaniu skóry głowy. Wzbogać dietę o warzywa, owoce, ryby i nabiał. Pamiętaj także o piciu ok. 2 litrów wody dziennie. Warto także stosować naturalne płukanki i maseczki.



Walka z łupieżem nie oznacza kupowania drogich preparatów. Niektóre domowe sposoby mogą okazać się dużo bardziej skuteczne a na pewno bezpieczniejsze i tańsze.

Płukanka pokrzywowa - dla ciemnych włosów
Przygotuj napar z suszonych liści pokrzywy- łyżkę suszu na szklankę wody. Odstaw na kwadrans do zaparzenia, po czym odcedź i spłucz włosy i skórę głowy.

Płukanka lipowa - dla jasnych włosów
Ugotuj 4 łyżki stołowe lipy w 2 szklankach wody. Odstaw i poczeka kwadrans do naciągnięcia. Odcedzonym płynem spłucz włosy.


Maseczka jogurtowa
W umyte i lekko wilgotne włosy wetrzyj jogurt naturalny, owiń głowę ręcznikiem i pozostaw na około godzinę. Po tym czasie maseczkę zmyj ciepłą wodą a włosy umyj delikatnym szamponem

Odżywcza maseczka śródziemnomorska
Rozetrzyj ze sobą 1 szklanki oliwy z oliwek, żółtko i sok z jednej cytryny. Tak przygotowana maseczkę nałóż na włosy po umyciu i osuszeniu, zamiast odżywki i pozostaw na nich prze 20 minut. Po upływie czasu spłucz maseczkę z włosów, a włosy umyj delikatnym szamponem.

Maseczka jajeczno-rumowa do włosów suchych
Dwa żółtka, dwie łyżeczki rumu i dwie łyżeczki oliwy z oliwek połącz ze sobą w masę. Umyj włosy, delikatnie osusz i nałóż maskę. Pozostaw na 30 minut i owiń głowę ręcznikiem, po czym zmyj maseczkę ciepłą wodą, a włosy umyj raz jeszcze delikatnym szamponem.


Maseczka jajeczna
Roztłucz jajko oddzielając żółtko od białka. Białko ubij na sztywną pianę, a do gotowej dodaj żółtko i delikatnie wymieszaj. Na czyste lekko odsączone włosy nałóż maseczkę, dokładnie wmasowując ją w skórę, a następnie pozostaw na 30 minut owijając głowę ręcznikiem. Na końcu zmyj maseczkę ciepłą wodą.

Wcieranie soku z cytryny w skórę głowy
W umytą i opłukaną skórę głowy wcieraj sok z jednej cytryny przez około 5 minut. Po tym czasie spłucz włosy i umyj delikatnym szamponem. Zabieg powtarzaj codziennie, do chwili aż łupież przestanie Ci doskwierać. Pamiętaj aby dobrze przecedzić sok, ponieważ kawałki cytryny ciężko spłukują się z włosów


Okłady z olejku rycynowego
Umyj włosy, delikatnie osusz ręcznikiem, po czym wetrzyj w skórę głowy 1 szklanki olejku. Owiń głowę ręcznikiem i poczekaj pół godziny. Po upływie czasu spłucz głowę wodą a włosy raz jeszcze umyj delikatnym szamponem. Zabieg powtarzaj co 2 tygodnie i pamiętaj, jeśli jesteś w ciąży, nie stosuj tego zabiegu.

Okłady czosnkowe
Rozgnieć przez praskę dwa ząbki czosnku i dodaj do nich szklankę ciepłej, przegotowanej wody. Wymieszaj wszystko razem i pozostaw na ok 5 minut. Mieszankę wmasuj w skórę głowy, bezpośrednio po umyciu, pozostaw na niej na ok 5 minut, po czym spłucz obficie wodą. Okłady powtarzaj nie częściej niż raz w tygodniu, gdyż czosnek ma silne działanie drażniące i przy częstym kontakcie ze skórą może wywołać zaczerwienienia i podrażnienia.



Czytaj dalej...
Justyna Zybert Pro Make Up Artist © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka