W podróży między Marsem a fioletowymi wzgórzami..

Cześć J

Dzisiaj będzie o cieniach marki My Secret. O samej firmie i cieniach już pisałam, a teraz chciałam zaprezentować moje nowe kolory. Trzy z nich to potrójne paletki, w których kolory cudownie ze sobą współgrają. Dwa kolejne to pojedyncze cienie, które możemy używać solo lub łączyć z innymi.

Paletka cieni trio, tym razem wskoczyła na sklepowe półki pod nazwami:

- LIFE ON MARS:  
Życie na Marsie ma miękką, jakby kremową  konsystencję o bardzo wysokiej pigmentacji. Wszystkie kolory są perłowe a najlepiej obrazują to ciemniejsze odcienie.





- VIOLET HILLS: 
wrzos z domieszką oberżyny w cieplejszym, lekko brudnym i stonowanym wydaniu. Matowy i uniwersalny, elegancki zestaw kolorystyczny.





- CINNAMON ROLLS: 
piękna nazwa i piękne odwzorowanie kolorów. Są to nuty brązu z beżem, idealne na każdą porę roku i dnia, niemniej jest to ciepła paletka i nie każdemu będzie ona pasować.




  
Cynamon i fioletowe wzgórza są w pełni matowe. Ich konsystencja jest dużo bardziej zbita i gładka w dotyku od życia na Marsie, jednak są równie mocno napigmentowane.  Wydaje mi się, że dla osób mniej wprawionych te będą łatwiejsze w blendowaniu. Od wielu lat jestem przyzwyczajona do wykonywania na sobie makijażu w odcieniach brązu, ale coraz bardziej korci mnie aby coś zmienić.

CIENIE MONO 

nowa odsłona kolorystyczna


- MATT 522 

Ten kolor opisałabym jako ceglany. jest on na pograniczu zgaszonego pomarańczu z brązem.



- MATT 523

Matowa mieszanka brązu i oberżyny. 


Tak cienie prezentują się na skórze: Który kolor najbardziej przypadł Wam do gustu? Ja jestem pod wrażeniem nasycenia 











Czytaj dalej...

Charming with love, czyli wielka magia jesiennego ciepła..

Witajcie!

Za oknem coraz gorsza pogoda, zimno i deszczowo co skutecznie zniechęca mnie do wychodzenia z domu. Moim ulubionym sposobem na jesienną chandrę jest luźny dres, koc, kot, dobry film i gorąca herbata. Jaką Wy macie metodę?

Jestem herbatoholiczką i chętnie sięgam po nowe odkrycia smakowe. Jedną z perełek, o której chciałabym Wam dzisiaj napisać, jest właśnie herbata.


Charming z kolekcji with Love, Basilur już sama w sobie skłania do jej wypróbowania.


Zaczynając jednak od początku; herbata zamknięta jest w przepięknej, metalowej puszce, co znacząco odróżnia ją od innych, sypanych herbat, które można kupić na wagę. Po wypiciu do końca herbaty, z pewnością zachowam tą puszkę na np. biżuterię albo przyprawy kuchenne. 


Stanowi ona piękną ozdobę. Jej kształt stylizowany jest na bukiet, co dla mnie nawiązuje do bukietu kompozycyjnego. Kolejnym plusem opakowania jest fakt, że puszka ukształtowana jest tak, że mimo wypukłego, nieregularnego kształtu kolejna puszka wpasuje się idealnie na drugą. Jej pojemność wynosi 100g, a intensywność smaku powoduje, że wystarczy niewielka ilość liści aby uzyskać idealny dla mnie, nie za mocny aromat. Wszystko to sprawia, że jest ona wydajna i starczy mi na dłuższy czas.
Moim zdaniem zdecydowanie nadaje się na prezent.

Herbata pochodzi ze Sri Lanki, miejsca, które bardzo chcę odwiedzić i znajduje się na liście moich have to do.



Charming składa się z liści zielonej, cejlońskiej, wysokogórskie  herbaty liściastej z dodatkiem wiórków kokosowych oraz nutą róży, bławatka i granatu.


*Zielona Herbata określana jest mianem herbaty niefermentowanej, ponieważ nie przechodzi ona procesu utleniania. Otrzymuję się ją poprzez podgrzanie/prażenie liści, aby przyspieszyć proces więdnięcia i niedopuszczenia do ich fermentacji. Po tym etapie następuje formowanie listków poprzez ich zwijanie. Produkcja kończy się suszeniem i sortowaniem. Zielona herbata jest źródłem polifenoli i przeciwutleniaczy niezbędnych dla dobrego zdrowia i długowieczności.


Sposób parzenia:

Łyżeczkę herbaty zalać gorącą wodą o temperaturze pomiędzy 70 st. C a 80 st. C. Czas parzenia powinien wynosić od 3 do 5 minut. Liście zielonej herbaty można parzyć dwu- lub trzykrotnie. Pierwsze parzenie powinno trwać ok. 3 min, a każde następne wydłużamy o 1 min. 


Herbata zapakowana jest w elegancką, ozdobną torebkę, bogato zdobioną kwiatami na złotym tle. Wewnątrz puszki znajduje się także dodatkowa torebka filtrująca do parzenia.


Jeżeli chodzi o moje odczucia, to są jak najbardziej pozytywne. Aromat herbaty jest wyjątkowo przyjemny i delikatnie unosi się w powietrzu. 


W smaku wyraźnie czuć różę. Zawarte płatki bławatka kojarzą się z latem, gdzie często zbieram je na łące. Kokos natomiast nawiązuje do słońca i plaży a jestem wyjątkową fanką wiórków i bardzo chętnie dodaję je do wszystkiego, także i tu świetnie spełniają swoją rolę.



*Opis pochodzi ze strony producenta: http://sklepzherbatami.pl/


Czytaj dalej...

Witamina C, jej właściwości i moje pierwsze spotkanie z kroplówką

Witajcie,

Do napisania dzisiejszego postu skłoniły mnie Wasze prośby z Instagrama, abym wytłumaczyła o co chodziło z kroplówką i witaminą C.

Dotychczas witamina ta była kojarzona z przeziębieniami, Rutinoscorbinem i cytrusami.
Jest ona wykorzystywana jest nie tylko w medycynie ale i kosmetyce. Jej właściwości zdrowotne zyskują coraz większą popularność i w związku z tym rozwija się cały przemysł. Niedobór witaminy C w organizmie obniża odporność, człowiek czuje się osłabiony, szybko się meczy. W dodatku pojawia się brak apetytu i wzrasta skłonność do występowania siniaków. Osobiście, zauważyłam u siebie dużą liczbę przeziębień oraz wiele siniaków na ciele, które pojawiały się nie wiem nawet kiedy.

Możemy ją zakupić w postaci tabletek, proszku, płynu oraz wlewów dożylnych.
Ostatnie z nich budzą największą kontrowersję i obawy, ale o wszystkim po kolei.
Pojawia się tutaj termin kwasu askorbinowego. Jest to związek chemiczny rozpuszczalny w wodzie i stanowi jeden z elementów naturalnej witaminy C. Dzielimy go na lewo i prawoskrętny.  Jak mówi dr. Katarzyna Karpińska – farmaceuta i dietetyk - prawoskrętny kwas askorbinowy wykorzystuje się jedynie do analiz chemicznych i nie można go kupić w aptece. Wit c możemy podzielić na syntetyczną i naturalną, czyli taką pochodzenia roślinnego, która przy boku zawiera też często dużo bioflawonoidów wydłużających działanie wit c. Syntetyczna zaś, czyli kwas l- askorbinowy jest produkowany w laboratorium i dostępny w aptekach. Jest ona ogólnie powszechna i nie ma wymogów pisania na opakowaniu L -.

Podanie dożylne witaminy C zwiększa jej stężenia aż 70-krotnie w porównaniu do dawki doustnej. Udowodniono bowiem, że doustne zażycie 1,25 g witaminy C powoduje wzrost stężenia w surowicy krwi do 135 µmol/l, a ta sama dawka podana dożylnie aż do 885 µmol /l. Jedynie podanie dożylne powoduje tak wysokie stężenie witaminy C, że może ona mieć aktywność przeciwnowotworową. Do wlewów dożylnych stosuje się odpowiednio zbuforowaną witaminę C w postaci askorbinianu sodu, czyli soli kwasu askorbinowego, a nie czystej witaminy C w postaci kwasu askorbinowego.

Przyjmuje się, iż witamina C przy tak wysokim stężeniu (osiągalnym właśnie poprzez wlewy dożylne i dalej podtrzymywanym poprzez ciągłe podawanie doustne) zmienia w organizmach żywych swoją rolę z antyutleniacza w utleniacz i prowokuje wytwarzanie się w komórkach nadtlenku wodoru H2O2. Nie ma to wpływu na komórki zdrowe wyposażone w enzym katalazę, a jest zabójcze dla komórek nowotworowych.*

Tak więc idąc tym tropem, w ramach profilaktyki zdrowia i urody oraz ciekawości spróbowałam osobiście kroplówki witaminowej.


Jeśli chodzi o moje odczucia, to tak naprawdę nie mogę wiele powiedzieć. Proces wtłaczania trwał 20 minut. W miejscu nakłucia czułam lekki chłód, mimo, że roztwór miał temperaturę pokojową. Fizycznie nie czuję żadnej różnicy, ale myślę, ze ma to działanie długofalowe a tym samym nie będę aż tak chorować.


Jestem ciekawa Waszej opinii a może i doświadczeń. Koniecznie dzielcie się informacjami.

Niniejszy wpis stanowi zbiór informacji zaczerpniętych z internetu i nie jest moim autorskim dziełem.


Czytaj dalej...

Jesienne nowości Sensique i nowa konturówka do ust KOBO Professional w Drogeriach Natura już od dziś w sprzedaży!


Cześć wszystkim!

Dziękuję, że jesteście tutaj i coraz liczniej obserwujecie mnie na pozostałych social media. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. 

Dzisiaj przychodzę z informacją, na temat dostępnych właśnie od dziś nowego, jesiennego asortymentu marek Sensique i KOBO Professional. Makijażowe półki rozszerzone zostały o nowe odcienie lakierów do paznokci Sensique Color with tefpoly® o innowacyjnej formule pozbawionej szkodliwych substancji, wodoodporną konturówkę do ust z dodatkiem witaminy E i wosku pszczelego KOBO Professional Long Lasting Lip Liner, a także całkowitą nowość – multikolorowy puder rozświetlająco-brązujący do podkreślania kości policzkowych Sensique Twist Highlighter Powder. Wszystkie produkty dostępne są wyłącznie w stacjonarnych drogeriach Natura oraz na www.drogerienatura.pl

Sensique Color with tefpoly®

Dziesięć nowych odcieni lakierów do paznokci z serii Color with tefpoly®, która nie zawiera szkodliwych substancji, tj. toluen i formaldehyd. Nowoczesna formuła ze składnikiem tefpoly® przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru oraz zapewnia efekt szklanego połysku.

Kolekcja wzbogacona została o nowe kolory: 


202 HYPNOTIC RED, 203 SHOCKING PINK, 204 BURNING LOVE,
205 ROSEWOOD, 206 DAMASK ROSE, 



207 FRESH NULBERRY, 208 LAVENDER MIST, 209 DOVE GRAY, 210 STREET STYLE, 211 CHAMPAGNE.

Pojemność: 10 ml
Cena: 6,99 zł

KOBO Professional Long Lasting Lip Liner

Nowy kolor w kolekcji konturówek do ust – 111 ROSEWOOD. Wodoodporna formuła produktu wzbogacona jest o witaminę E i wosk pszczeli. Miękki sztyft pozwala na dokładne obrysowanie konturu ust. Funkcjonalne opakowanie zawiera końcówkę z temperówką, która ułatwi codzienne użytkowanie.


Waga: 0,2 g
Cena: 12,99 zł


Sensique Twist Highlighter Powder

Multikolorowy, brązująco-rozświetlający puder do wykonywania fantazyjnych makijaży. Doskonale podkreśla kości policzkowe. Sprawdza się również jako cień do powiek. Kolory można stosować oddzielnie lub mieszając je pędzlem.

Dostępne kompozycje kolorystyczne: 


01 TROPICAL VIBES, 02 PARADISE BEACH

Waga: 7 g
Cena: 14,99 zł


Czy coś Wam przypadło do gustu? Ja chętnie podejdę dzisiaj do drogerii i zobaczę  co i jak a potem dam Wam znać!

Buziaki,
J

Czytaj dalej...

Na sklepowe półki właśnie trafiła nowa lina pielęgnacyjnych farb do włosów Ultraplex, Laboratorium Kosmetyczne Joanna

Witajcie !

Kolejny post z dzisiaj dotyczy świeżutkiej informacji o najnowszej linii pielęgnacyjnych farb do trwałej koloryzacji włosów Ultraplex od Laboratorium Kosmetycznego Joanna

Trwała koloryzacja połączona z intensywnym odżywianiem i regeneracją włosów? Teraz to możliwe dzięki nowej, pielęgnacyjnej linii Ultraplex od Laboratorium Kosmetycznego Joanna w dwunastu różnych odcieniach. Farby nie tylko zapewnią trwały i intensywny kolor, ale również sprawią, że kosmyki znów będą wytrzymałe, sprężyste oraz lśniące.


Opis producenta:  Ultraplex Color to innowacyjna farba łącząca trwałą koloryzację z najnowocześniejszą technologią głębokiej odbudowy włosów. Dzięki dwóm prostym krokom oraz starannie skomponowanej recepturze składników odżywczych, włosy bez trudu zyskają nowy, trwały kolor oraz zdrowy wygląd.

Pierwszy krok to koloryzacja, podczas której należy połączyć aktywator z farbą. Zapewnia on odbudowę mostków dwusiarczkowych znajdujących się wewnątrz włosa. Po wniknięciu mieszanki w jego włókna rozpoczyna się intensywne wzmacnianie wiązań strukturalnych kosmyków, dzięki temu stają się one silniejsze, a włosy nie łamią się. Drugim krokiem jest aplikacja stabilizatora, który utrwala i wzmacnia. Dodatkowo zamknie on łuski na powierzchni, zapewniając długotrwałą wytrzymałość, sprężystość i połysk.

Aby dodatkowo wzmocnić i przedłużyć regenerację włosów po farbowaniu zaleca się regularne stosowanie pielęgnacyjnej linii Ultraplex, która zapewni długotrwałą ochronę przed negatywnymi skutkami regularnego farbowania.

Linia Ultraplex Color składa się z dwunastu nowych kolorów: od beżowego i platynowego blondu, przez płomienny rudy po głęboką czerń.

od lewej: 

10.13 Beżowy blond
10.01 Platynowy blond
8.45 Płomienny rudy
8.1 Naturalny blond
7.54 Intensywna Miedź

od lewej: 

6.5    Czerwone wino
6.43  Kasztanowy brąz
6.36 Ciepły brąz
5.36 Średni brąz
 3.00 Mroźny brąz
1.00 Głęboka czerń

Cena: ok. 15 zł 





Czytaj dalej...

Małe rozpoznanie wśród nowości My Secret do modelowania twarzy

Cześć!

Nie było mnie tu kolka dni i mam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu. Żeby się jakoś zrehabilitować, w dzisiejszym poście będzie kilka kosmetyków, które ukierunkowane są na makijaż i konturowanie twarzy. Wykorzystane we wpisie produkty należą do jednych z nowości firmy My Secret. Będzie to kamuflaż, stick do modelowania rysów oraz róż do policzków.


Moim ulubionym kosmetykiem z tej firmy jest chyba już kultowy rozświetlacz Princess Dream. Znacie go?

Cream camuflage


Opis producenta:  Ukrywa cienie pod oczami, tuszuje przebarwienia oraz inne niedoskonałości. Gwarantuje wielogodzinny, perfekcyjny wygląd. Idealnie stapia się z cerą - nie tworzy efektu maski. Delikatna formuła, zapewnia właściwą pielęgnację oraz długotrwały efekt pięknej cery bez cienia zmęczenia.

Sposób aplikacji: stosuj punktowo na miejsca wymagające skorygowania, przed nałożeniem podkładu do makijażu.

Dostępne odcienie:


01 NATURAL BEIGE

Kolor jak dla mnie bardzo neutralny. W standardowym nazewnictwie kojarzy mi się z kolorem ivory. Pasuje do mojego odcienia.


02 PORCELAIN BEIGE

Mimo, że nazwa wskazuje na porcelanowy beż, tak mam poczucie, że bez wchodzi w żółtawe tony, co przy mojej blado- szarej cerze nie wygląda dobrze.
Kamuflaże jak widzicie znajdują się w małych, 3 gramowych, płaskich, plastikowych opakowaniach z przeźroczystym zamknięciem. (ahh chyba dużo tych przymiotników )



Jak wcześniej wspomniałam występują w dwóch odcieniach.
Ich konsystencja jest dość zbita, twarda i gęsta dlatego też warto kosmetyk rozgrzać ciepłem naszych opuszków. Kosmetyk wówczas dużo lepiej się aplikuje i rozprowadza po skórze. Ważne jest to, że produkt nie ciemnieje na skórze i nie tworzy efektu maski, ale uważam, że trzeba być ostrożnym przy aplikowaniu pod same oczy.
Można go zakupić w cenie 16,99 pln


Blusher


Opis producenta: Róż do policzków o aksamitnej konsystencji, która gwarantuje łatwą aplikację. Bezzapachowa formuła.

W regularnej sprzedaży znaleźć można obecnie 5 odcieni:
101 Cool Pink, 102 Peach Pink, 103 Tan, 104 Dusty Rosy, 105 Pure Peach

Dwa ostatnie są nowością i właśnie o nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć.

104 Dusty Rosy


Jest to dla mnie brzoskwiniowo- ceglany kolor, który na pierwszy rzut oka wydaje mi się chłodny. Zawiera on w sobie mikro drobinki o niezwykle drobnej formule. Po rozprowadzeniu kosmetyku na skórze pojawia się bardzo widoczny ale subtelny ciepło złota poświata, która przepięknie odbija światło.
Mimo tego, że róż jest delikatnie perłowy, tak pasuje aby stosować go codziennie niezależnie od pory dnia czy roku. Nie polecam go jednak osobom, które mają tłustą cerę i wypryski. Każde drobinki podbijają niedoskonałości przez co nasz wygląd traci na pozytywnej ocenie wizerunku.

105 Pure Peach


Jest to dla mnie również ceglano brzoskwiniowy odcień, niemniej cieplejszy i ciemniejszy od poprzednika. Pure peach jest w pełni matowy i będzie pasować do każdego rodzaju skóry.
Jest to bardzo naturalny kolor, który ociepla nasz look.




Contouring stick with sponge

Opis producenta: Wygodna w aplikacji, dzięki gąbce ułatwiającej roztarcie. Pozwala wymodelować kształt twarzy i udoskonalić jej owal. Testowana dermatologicznie. Hipoalergiczna.

Dostępne 2 odcienie:

1 FLASH



Jaśniutki kolorem przeznaczony do rozjaśniania partii twarzy. Posiada ona ładny, lekko żółtawy kolor,  rozjaśnia i neutralizuje fioletowe zasinienia pod oczami.

2 SHADOW



Ten kolorek analogicznie do poprzednika jest przeznaczony do przyciemniania i tworzenia cieni. Posiada on chłodnawą, brązową barwę.


Są to kredki do konturowana wyposażone w gąbeczkę przeznaczoną do rozcierania produktu. Ich opakowanie przypomina nieco szminki w kredce jakie firma wypuściła na rynek, niemniej te są bardziej wąskie i dłuższe. Jest ono solidne, a nakrętki nie odpadają i trzymają się bardzo dobrze na klika.
Kredki mają kremową konsystencję i ładnie rozprowadzają się po skórze. Nie zaobserwowałam rolowania, podkreślania porów itp. Ładnie współpracują z podkładami.


Gąbeczki mają średnią twardość. Nie rozpłaszczają się i nie rozrywają jak niektóre. Ponieważ końcówka jest delikatnie zaostrzona, pomaga to w dotarciu do skrzydełek nosa i innych drobnych zakamarków.
Można je zakupić w cenie 14,99 pln


I jak się Wam podobają te nowości?




Czytaj dalej...
Justyna Zybert Pro Make Up Artist © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka