Złoto i szampan, czyli błyskotliwa nowość w świecie kosmetyków

Już zaraz, już za chwilę powieje świeżością i magicznym blaskiem. 

Rozświetlacz to zdecydowanie jeden z moich ulubionych kosmetyków kolorowych. Zawsze chętnie sięgam po niego nie zależnie od pory dnia i roku. Oczywiście jego odcień i intensywność aplikacji uzależniam od  okoliczności.


Moim faworytem są rozświetlacze wypiekane i uważam, że sprawują się dużo lepiej od tych płynnych. Jest to kosmetyk wielofunkcyjny, bo często poza podkreśleniem kości policzkowych czy łuku kupidyna, używam go jako cień do powiek. Zdarza się także pokryć nim usta a następnie użyć bezbarwnego błyszczyka lub na pomalowane wargi szminką, delikatnie pędzelkiem zaznaczyć ich  środkową część, optycznie je powiększając.
Latem dobrze sprawdza się także do podkreślenia opalenizny i zaakcentowania dekoltu, ramion czy łydek.


Highlighter wypiekany Glow and Go, Eveline to nowość w moim kuferku ale także i na rynku kosmetycznym. „To wielowymiarowe, połyskujące rozświetlenie makijażu. Jedno pociągnięcie pędzla nadaje skórze perłowy blask i jedwabistą gładkość, rozpromienia cerę”.


Występuje on w dwóch odcieniach:

01 Champagne: chłodny odcień ze srebrną poświatą


02 Gentle Gold: ciepły, biało- złoty odcień


Oba kolory bardzo mi się podobają. Ten złoty, nie jest nazbyt ciepły i nie wygląda na skórze jak pomarańczowo złota plama. Oba, delikatnie i subtelnie podkreślają wybrane partie ciała.

Pigmentacja kosmetyku jest bardzo wysoka a intensywność rozświetlenia można stopniować. Można aplikować go na mokro a wklepując uzyskamy najmocniejszy efekt. Omiatając pędzelkiem na zmatowioną wcześniej pudrem matującym skórę dostaniemy naturalny i świeży wygląd.

Puder w swojej konsystencji jest przyjemnie mięciutki i aksamitny w dotyku. Nie osypuje się, nie migruje i trzyma się dość długo.

Dodatkową zaletą jest jego przeogromna wydajność. To produkt, który wyjątkowo pozytywnie mnie zaskoczył i w pełni mogę go polecić.



Cena: 19,90 zł
  












2 Komentarze