Mezoterapia igłowa twarzy- opis i fotorelacja z zabiegu


Cześć

Dziś chciałabym napisać Wam co to jest oraz jak przebiegła u mnie mezoterapia igłowa.

Mezoterapia to zabieg, który polega na dostarczeniu do skóry wartościowych substancji. Wykorzystywany jest on w dermatologii i medycynie estetycznej.


Wyróżnia się mezoterapię igłową oraz bezigłową.

- bezigłowa to nieinwazyjna metoda dostarczania skórze składników poprzez fale radiowe. Jest całkowicie bezbolesna

- igłowa, polega na obstrzykiwaniu skóry preparatami dobieranymi specjalnie do rodzaju naszej skóry. Daje dużo szybsze efekty ale niesie ze sobą dyskomfort, a nawet i ból. Przed zabiegiem skóra jest znieczulana maścią.

Zabieg ten, niezależnie od rodzaju, ma szereg zalet; odmładza, rewitalizuje, ujędrnia, nawilża. Wspomaga także walkę z cellulitem, rozstępami czy wypadającymi włosami.
Może być stosowana na twarz, szyję, dekolt, dłonie a także na skórę głowy.


Mój zabieg przeprowadzony był na twarz i został użyty preparat Filorga NCTF 135ha.

Jest to produkt do mezoterapii przeciw starzeniu się skóry, mającej na celu biorewitalizację i nawilżenie zmęczonej, matowej skóry oraz wygładzenie powierzchownych zmarszczek.

W swoim składzie zawiera kwas hialuronowy, wit. A,B,C, składniki mineralne, koenzymy, kwasy nukleinowe o aż 23 aminokwasy.


Na oczyszczoną skórę twarzy nałożona została maść znieczulająca. Po upływie około 30-40 minut i zmyciu jej resztek, kosmetyczka rozpoczęła iniekcję. W trakcie zabiegu kilkukrotnie była zmieniana igła aby zmniejszyć dyskomfort. Nie będę ukrywać, że zabieg był bezbolesny, bo bym Was oszukała. Niestety wraz z upływem czasu moja wrażliwość na dotyk malała a twarz była bardziej  czuła. 


Bezpośrednio po zabiegu, gdy skóra została zdezynfekowana, widoczne były czerwone, lekko opuchnięte plamy od nakłóć.


 Ponieważ było ich sporo, przypominałam biedronkę. Na twarz, oczywiście nie mogłam nałożyć podkładu ale w upływie dosłownie 30 min wyglądałam normalnie i mogłam iść na zakupy, co też uczyniłam.

Po powrocie do domu, czyli ok 1,5 godz. później, zaobserwowałam, że moja twarz była bardzo jędrna i naciągnięta. Nie udało mi się tego dobrze uwiecznić na zdjęciu, ale efekt był imponujący. Preparat stopniowo zaczął przenikać głębiej a koloryt i ogólna kondycja skóry bardzo się poprawiły.
Planuję powtórzyć jeszcze ze 2 razy aby dopełnić serię i będę Wam na bieżąco relacjonować na moim IG.

Jednocześnie chciałabym podziękować Pani Żanecie Nogaj z Creative Atelier za możliwość wykonania zdjęć podczas przeprowadzonego przez Nią zabiegu, a także Ewelinie z bloga Revelkove Love  za pomoc w ich zrobieniu😊


4 Komentarze

  1. Ja bym chyba zdecydowała się ale na bezigłową :D Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba takie zabiegi jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to mezoterapia igłowa sprawdza się bardzo dobrze. W tym roku miałam pierwszy zabieg mezoterapii igłowej we wrocławskiej klinice https://medicusself.pl/. Mają świetnych specjalistów i najwyższej klasy sprzęt medyczny. W przyszłym roku umówiłam się na kolejny zabieg

    OdpowiedzUsuń