Natural Beauty presents: chilli chocolate, natural pretty and little star


Cześć!


Z kosmetyków ostatnio opisywałam lakiery do paznokci, podkłady i błyszczyki. Nie było jednak dawno cieni. W tej recenzji będzie dalsza część kolekcji My Secret Natural Beauty.


Pisałam Wam wcześniej o lawendowych wzgórzach i cynamonowych Rollsach a dziś 3x3, czyli paletki: 

- Little star

W tym zestawie znalazły się kolory starego, antycznego złota, ciepłego odcienia łupiny orzecha włoskiego oraz rdzawo rudy kolor. Wszystkie z nich są lekko perłowe i mocno opalizujące.






- Chilli chocolate

W tym zestawie również znajduje się i brąz i stare złoto, ale są to odcienie ciemniejsze od tych w little star. Ostatni z kolorów to chłodna, ruda cegiełka z malinowymi tonami.






- Natural pretty

Ta paletka jest zdecydowanie inna od pozostałych. Wszystkie cienie są w niej matowe. Znajdują się tu dwa odcienie chłodnego brązu- średni oraz czekoladowy oraz kolor cielisty, który dobrze wyrównuje koloryt skóry na powiece.





Opis producenta

Paleta cieni idealnych do wykreowania makijażu dziennego, jak i również wieczorowego w zdecydowanym stylu. Bogactwo efektów w ramach tej samej palety. Jedwabista, silikonowo-mineralna formuła ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki i zachowują trwałość przez długi czas. Hipoalergiczne.  


Wszystkie cienie, podobnie jak wcześniej wydawane paletki mają bardzo dobra pigmentację. Na swojej dłoni pokazuję Wam bez użycia bazy, a przebijanie koloru przez siateczkę nie oddało w pełni intensywności cieni.


Bardzo dobrze się blendują i ze sobą łączą, nie tylko między sobą ale i z innymi firmami. Paletki należą do jednych z moich ulubionych drogeryjnych cieni, a do tego cena bardzo zachęca do zakupu. W cenie regularnej kosztują 16,99 zł, a można je niekiedy zakupić i - 40%, co daje trochę ponad 3 zł za cień!
Cienie matowe bardziej się pylą od perłowych, które bardzo mocno przylegają do skóry i mają nieco bardziej wilgotną konsystencję.



ps. Kiedy już zgrałam wszystkie zdjęcia na komputer, doszłam do wniosku, że pokazywanie Wam kolorów cieni przez siateczkę było strasznie słabym pomysłem i nie wygląda to tak estetycznie jak pierwotnie myślałam. Niemniej mam nadzieję, że mi wybaczycie i będziecie śledzić mój kolejny wpis:) a to już niebawem!

Justyna Zybert Pro Make Up Artist © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka