Air Touch, czyli nowa metoda farbowania włosów


Za każdym razem kiedy wychodzę od fryzjera zastanawiam się, dlaczego robię to tak rzadko, bo zawsze czuje się dużo lepiej, a tym razem wyjątkowo.
 
Z moich włosów pigment wypłukuje się bardzo szybko, włosy stają się żółto rude a w dodatku pojawiają się odrosty. 


Choć ombre stało się w ostatnim czasie bardzo modne a ja, nawet gdy miałam tak przeciągniętą farbę, że nie było widać granicy odrostu, tak bardzo źle czułam się z ciemniejszym kolorem u nasady. 


Z polecenia znajomej trafiłam do stylistki Mariany, która posiada ponad 16 letni doświadczenie we fryzjerstwie. Widząc jej dotychczasowe prace nie zastanawiałam się nad oddaniem w jej ręce. Zamknęłam oczy i zdałam się na jej gust i doświadczenie.


Wybór padł na metodę Air Touch w jasnych ale zimnych tonach.
Muszę przyznać, że tak naprawdę nie miałam pojęcia o co chodzi w takim farbowaniu i czym się wyróżnia. Zrozumiałam to dopiero na sam koniec i bardzo mnie to zaskoczyło.


Farbowanie odbywało się bardzo podobnie jak baleyage, bowiem włosy były farbowane naprzemiennie z pasemkiem naturalnych. Zasadniczą różnicą jest jednak wywiewanie odrastających, krótkich włosków. Nie sądziłam, że aż tak dobrze można zobaczyć ile włosów nam odrasta. Na co dzień się tego nie obserwuje bo są one wszystkie na różnym etapie swojego życia.


Generalnie na sam koniec, po spłukaniu z włosów farby nałożony został toner. Tu był miks różu i niebieskiego, bowiem wspominałam, że podobają mi się truskawkowe blondy.




Finalny efekt bardzo przypadł do gustu nie tylko mi ale i moim znajomym. 
A Wam, jak się podoba?


Lepiej w prostych czy falowanych?


Szczerze polecam Wam tą cudowną osóbkę.


Dziękuję za możliwość wykonania zdjęć podczas zabiegu.

Wpis powstał we współpracy z #KosmetycznaMapaWarszawy 


 
 Odwiedź Kosmetyczną Mapę Warszawy i poznaj miejsca godne uwagi 
 

8 Komentarze

  1. Cudownie wygladasz w tym nowym kolorze, szkoda że mam tak daleko :) U mnie bardzo szybko widać odrosty i też rudzieją, co przy siwych pasemkach głupio wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś kiedyś była, zapraszam. Miło byłoby Cię zobaczyć:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Byłam bardzo zaskoczona na samym początku, gdy fryzjerka użyła suszarki. Nie sądziłam, że aż tyle włosów jest w różnej długości!

      Usuń
  3. Ta metoda rewelacja dla blondynek

    OdpowiedzUsuń