Laboratorium Kosmetyczne Joanna poszerza paletę kolorystyczną henny do brwi i rzęs!

Dzień dobry w ten mroczny, deszczowy dzień. Pomimo aury dobry humor nie opuszcza. W mokre dni a szczególnie kiedy pada deszcz lub śnieg, lub gdy korzystamy z uroków typowego lata; morze, basen oraz pot spowodowany upalnym słońcem, warto zadbać o to, aby nasz wizerunek wyglądał dobrze przez cały czas.

Nie każdy otrzymał piękną, ciemną i gęstą oprawę oczu, która naturalnie podkreśla spojrzenie oraz wydobywa jego blask. Dla tych, którzy od zawsze borykają się z jasnymi, zbyt rzadkimi rzęsami oraz brwiami Laboratorium Kosmetyczne Joanna stworzyło wygodną w użyciu hennę w kremie, która szybko, skutecznie oraz na długo poprawi wygląd naszej twarzy. Wachlarz odcieni kosmetyku poszerzono teraz o nowe kolory: grafit oraz jasny brąz.


Kosmetyk jest niezwykle wydajny, wygodny i łatwy w użyciu, a efekty jednorazowego farbowania utrzymują się nawet do czterech tygodni. Henna skutecznie przyciemnia i przykrywa siwe włoski. Dzięki niej wszelkie ubytki stają się niewidoczne, a barwa ujednolicona. Jej estetyczne działanie to jednak nie wszystko. Skład kosmetyku jest wzbogacony o olejek rycynowy, który odżywia, wzmacnia, a także zapobiega wypadaniu włosków. Dzięki niej rzęsy będą gęstsze i wydłużone, a brwi zyskają wyrazisty kształt oraz staną się łatwiejsze w modelowaniu.

Wystarczy zaledwie pięć minut, aby zdecydowanie przyciemnić oprawę oczu. Należy również pamiętać, że im dłużej pozostawimy kosmetyk na rzęsach czy brwiach, tym ciemniejszy odcień otrzymamy.


 Nowy odcień jasnego brązu świetnie sprawdzą się u blondynek i rudowłosych a grafit, został stworzony dla chłodnych, platynowych odcieni włosów. Będzie się dobrze komponował również z siwymi kosmykami.



Pojemność: 15 ml, cena ok.: 8 zł
Czytaj dalej...

BŁYSZCZYK LIPS LOVING COLOR LIP STAIN, MY SECRET

Czeeść!

Ostatnio opanowało mnie błyszczykowo- szminkowe szaleństwo. Dziś będzie o produkcie, który wyjątkowo bardzo mnie zaskoczył. Dlaczego? O tym dopiero za chwilę.

Zacznę od opisu producenta
Lekka formuła błyszczyka gwarantuje piękny, nasycony kolor idługotrwały efekt. Zapewnia łatwą aplikację i chroni usta przed nadmiernym wysuszeniem.


Kolorów do wyboru jest pięć: pink no doubt, fancy pink, rosy kissed, berry lips i red suprise. Ja posiadam tylko cztery z nich.


01 Pink No Doubt




02 Fancy Pink




 03  Rosy Kisses



 05 Red Surprise




Na samym początku kiedy zobaczyłam kosmetyk, byłam pewna, że jest to wąska szminka. Jak się okazało przy pierwszym kontakcie, nic bardziej mylnego. Są to błyszczyki zamknięte w wąskich, dłuższych, czarnych buteleczkach i zgrabnym obłym kształcie. Na wierzchniej stronie nieopodal nazwy serii błyszczyka widnieje mała kropeczka odpowiadająca kolorowi błyszczyka.


Po otwarciu w bliskim otoczeniu czuć świeży, soczysty i średnio słodki zapach owoców. Jeżeli chodzi o konsystencję to wydaje się ona dość płynna i miałam lekkie obawy, że błyszczyk będzie wylewać się poza kontur ust. Nakładając na usta obawy znikają ponieważ produkt trzyma się dokładnie tam, gdzie powinien. 


Kosmetyk ma przyjemną, miękką jakby aksamitną nutę, która koi spierzchnięte usta i zakrywa wysuszone skórki absolutnie ich nie podkreślając. Pigmentacja jest na bardzo wysokim poziomie. Tak naprawdę nie potrzebuję nakładać dużej ilości aby uzyskać ładne krycie.


Jeżeli chodzi o trwałość… O mamo… nie znam chyba nic bardziej trwałego. Próbowałam najpierw płynem micelarnym, potem olejkiem a ostatecznie obudziłam się rano z pięknymi ustami. Oczywiście jest to duża zaleta, zwłaszcza kiedy nie mamy możliwości poprawiania szminki w ciągu dnia.  Spożywając produkty czy pijąc napoje pigment schodzi bardzo równomiernie. Mam w ogóle poczucie jakby kolor wchodził wgłąb ust. Moja ocena 7/6 J


Tu możecie zobaczyć, jak wyglądają usta po jego zmyciu. Zero odcisków, zero zabrudzeń, pełna naturalność.

Kolejną zaletą jest fakt, że się nie klei, nie zbiera w załamaniach ust, nie wysusza, nie obciąża i jego użytkowanie jest czystą przyjemnością.

Ogólnie jest to dla mnie mega rewelacyjny kosmetyk i bardzo bardzo go polecam.



Aktualnie został on przeceniony z niecałych 12 zł na 4,99 także… czym prędzej ruszajcie kopytka do Natury.



Czytaj dalej...

My Secret I LOVE MATTE LIPS 2IN1 LIPSTICK & LINER

Witajcie moi kochani.

Poniedziałek pewnie i u Was zaczyna się leniwie i ciężko zmobilizować się do pracy. Mimo tego, optymistycznym akcentem chciałabym zaprezentować moją nową kolekcję 2w1 z szafy kosmetycznej.

O czym będzie mowa?

My Secret I LOVE MATTE LIPS 2IN1 LIPSTICK & LINER


Matowy duet pomadki i konturówki do ust w jednym. Dzięki wygodnej końcówce doskonale rozprowadza się na wargach. Dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminy E dodatkowo odżywia i nawilża usta.
Waga: 2,2 g, Cena: 12,99 zł

Kredki te można stosować jako konturówkę albo jako pomadkę a nasycenie można stopniować. Konsystencja kosmetyku jest raczej sucha i zbita ale nie przeszkadza to w precyzyjnym rozprowadzeniu na wargach, ponieważ pod wpływem ciepła skóry kredka staje się bardziej miękka i aksamitna.
Efekt jaki uzyskamy to bardzo ładny mat. Niemniej trzeba pilnować aby usta były wcześniej nawilżone, ponieważ matowe kosmetyki do ust potrafią podkreślać niedoskonałości.

Gdybym mogła coś zmienić w tym produkcie, to wolałabym aby były wysuwane albo żebym miała dobrą temperówkę do grubszych kredek.
Trwałość jest bez zarzutu, ponieważ a dość długo utrzymują się na ustach i schodzą w ładny, równomierny sposób.


W ofercie znajduje się siedem kolorów, które są odpowiednio oznaczone. 

Nie wiem o co chodzi, ale na moich ustach kolory wyglądają zupełnie inaczej niż w opakowaniu albo na dłoni. Może to dlatego, że mam mocny, czerwony pigment na ustach, stąd u Was kolory mogą wyglądać całkowicie inaczej. 

01



02


To jest dla mnie największa zagadka i kilka razy upewniałam się, czy to na pewno ta kredka bo na moich ustach wygląda na blady róż. Nie mam pojęcia dlaczego. 


03



04




05



06



07



Jak oceniacie kolory i który najbardziej Wam się podoba?



Czytaj dalej...

Sensique Art Nails, recenzja opis i swatche morskiej kolekcji lakierów

Cześć.

Bardzo cieszę się, że jest już piątek, bo muszę nadrobić wiele zaległości związanych zarówno z blogiem jak i domowymi obowiązkami. Dziś jednak mam dla Was recenzję oraz opis lakierów do paznokci inspirowanych zarówno kolorami jak i nazwami mocno związanymi z morzem.

A Wam, z czym się kojarzą morskie otchłanie?


Oczywiście, będzie to ciepły, rozgrzany za dnia piasek, morskie fale, rafy koralowe a może i także syrenka!? Jak byłam mała, byłam ogromną fanką Arielki. Obecnie syrenka na paznokciach kojarzy nam się z czymś zupełnie innym, jedną z technik zdobienia paznokci opalizującymi pyłkami. Lakier oferowany przez firmę Sensique, jest dużo bardziej  uniwersalny i myślę, że spokojnie można go używać cały rok,  a w między czasie zmieni się trend i ów  brokatowa syrenka nie będzie już modna.

Niemniej przechodząc do konkretów Sensique Art Nails  to seria kolekcja pięciu mini lakierów o metalicznym połysku.  Małe, zgrabne buteleczki o kwadratowym kształcie mieszczą w sobie 5,5 ml emalii.
Konsystencja lakieru jest raczej rzadka, ale nie na tyle aby spływała poza obrys płytki. Jeżeli chodzi o krycie, to w moim przypadku musiały być trzy warstwy. Pierwsza warstwa nie daje wyraźnego koloru, a jest on najbardziej widoczny oczywiście w przypadku najciemniejszego z nich.

Moim zdaniem, nazwy są idealnie dopasowane do koloru.


Dalej mam hybrydkę na paznokciach, dlatego prezentuję Wam kolorki na szablonie.


330 Golden Sand



331 Coral Reef



332 Octopus



333 Sea Waves




334 Mermaid



Co sądzicie? Który z kolorów jest Waszym faworytem?





Czytaj dalej...
Justyna Zybert Pro Make Up Artist © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka